Pożar lasu w Bobrku pod Oświęcimiem to było podpalenie [ZDJĘCIA]

Małgorzata Gleń
Małgorzata Gleń
Około 14.30 straż pożarna w Oświęcimiu dostała informację, że pali się las w Bobrku. Dymy zauważył pilot samolotu, który leciał gasić pożar koło Bukowna, też w lesie. Jak podejrzewa Leśniczy Grzegorz Wrzesień w Bobrku i dzień wcześniej w Gorzowie, to mogły być podpalenia. To już trzeci pożar w okolicy w ciągu dwóch dni.

Wczoraj (piątek 14 sierpnia) około 1 w nocy paliły się zarośla koło lasu w Gorzowie. Około południa tego samego dnia paliło się jeszcze raz w tym samym miejscu. Spaliło się około hektara zarośli i słomy. Ogień doszedł do domów przy drodze z Bobrka do Chełmka.
Zdecydowano o wezwaniu samolotu gaśniczego, którym dysponują Lasy Państwowe. Maszyna dokonała dwóch zrzutów wody. Przy pomocy miejscowych strażaków, po trzech i pół godzinie ugaszono ogień.
Dzisiejszy pożar w lesie w Bobrku też pomógł gasić samolot, ten sam, który zauważył pożar. Zrzucił wodę od razu. W Bukownie strażacy poradzili sobie sami. Spłonęło tam kilka arów zarośli.

Leśniczy Grzegorz Wrzesień podejrzewa, że w okolicy grasuje podpalacz. - Do pożaru doszło przy drodze, tak by ten, który podpalił szybko mógł uciec - mówi. Uważa, że taka ilość pożarów to zbyt dziwny zbieg okoliczności.
Opowiada, że gdyby nie pilot, który zauważył pożar, mogło by się skończyć o wiele gorzej. - Gdy dojechałem na miejsce ogień sięgał dwóch metrów. Wypaliło się poszycie leśna na około 18 arach - mówi.

Mniej wina w Europie

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie